Pątnicy wyruszyli z przed naszego kościoła o 5.30 rano, gdy jeszcze było ciemno. Jak zawsze nad bezpieczeństwem całej pielgrzymki czuwali: bracia techniczni oraz siostry pielęgniarki i służba medialna. Towarzyszyli nam także i eskortowali nas radiowozami policjanci ze służy drogowej w Golubiu- Dobrzyniu, Rypinie i Żurominie.

            Podczas pokonywania 60 km trasy przejazdu zatrzymaliśmy się w parafii św. Stanisława Kostki w Rypinie. Był to czas na godzinny odpoczynek i szybkie śniadanie w tamtejszej salce duszpasterskiej. Odmówiliśmy także Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji naszej parafii i posługujących księży. W przeddzień wspomnienia Św. Stanisława Kostki ucałowaliśmy także znajdujące się w tej parafii relikwie patrona młodych i zawierzyliśmy naszych najmłodszych parafian. Po nabraniu sił wyruszyliśmy w dalszą drogę do Matki.

            Przed Sanktuarium w Żurominie zgromadzone tłumy wiernych (i pielgrzymów z okolicznych parafii) przywitały nas gromkimi brawami, a miejscowi duszpasterze pokropili nas wodą święconą. Po wejściu do Sanktuarium śpiewem powitaliśmy Matkę Najświętszą i zawierzyliśmy jej nasze intencje. Po przejściu tzw. „ofiary” przy Cudownym Obrazie oddaliśmy nasze jednoślady na samochód ciężarowy, a następnie w sali klasztornej mogliśmy przebrać się po trudnej drodze i przygotować do zbliżającej Eucharystii.

            Uroczystej Sumie odpustowej przewodniczył Jego Ekscelencja Ks. Biskup Piotr Libera, który w swoim przemówieniu wspomniał o „rowerowych pielgrzymach z dalekiego Dobrzynia”, a po zakończeniu liturgii porozmawiał z nami i udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

            Dzięki uprzejmości miejscowego proboszcza Dziekana Dekanatu ks. kanonika Kazimierza Kowalskiego - mogliśmy wziąć udział w uroczystej procesji w strojach rowerowych, a po zakończeniu Eucharystii mogliśmy posilić się (za budynkami klasztoru) przy grillu, cieście, pączkach i innych smakołykach ofiarowanych nam przez życzliwych Żurominiaków.

ks. Tomasz Kaszanek